Пасланне Мітрапаліта Тадэвуша Кандрусевіча з нагоды святкавання 400-годдзя цудатворнага абраза Маці Божай Будслаўскай - Tekst w języku polskim
Старонка 2 з 2: Tekst w języku polskim
MARYJO – MATKO NASZEJ WIARY, BŁOGOSŁAW SWÓJ LUD
List Pasterski z okazji świętowania
400-lecia przybycia cudownego obrazu Matki Bożej do Budsławia
Błogosławiona, która uwierzyła (Łk 1,45).
- 1.Umiłowani kapłani, osoby konsekrowane, bracia i siostry!
Powyższymi słowami święta Elżbieta powitała Maryję, która po Zwiastowaniu przybyła, by ją odwiedzić. W przeżywanym Roku Wiary i jednocześnie w jubileuszowym roku budsławskiego sanktuarium nabierają one szczególnego znaczenia.
Bramy wiary są otwarte dla wszystkich – powiedział papież Benedykt XVI w przesłaniu na Rok Wiary (por. PF 1). Problem polega na tym, że współczesny człowiek nie dąży, by przez nie przejść. Wielu starszych ludzi, szczególnie żyjących na wsi, pamięta czasy, gdy nie zamykano swoich domów, ponieważ wiedziano, że nikt niczego nie ukradnie. Dzisiaj jest zupełnie inaczej. Przysłowie „Mój dom – moją warownią” odzwierciedla obecną rzeczywistość. Gdy tylko przekroczymy próg własnego mieszkania, natychmiast zamykamy drzwi na klucz. Często nie znamy swoich sąsiadów, nie wiemy, kim są i czym się zajmują.
Współczesny czas to okres niezwykłego paradoksu. Z jednej strony kładziemy nacisk na prywatność, odcinamy się od innych i nie chcemy, aby o nas cokolwiek wiedzieli. Z drugiej strony, w epoce Internetu i innych środków masowego przekazu, wielki świat staje się maleńką wioską i na bieżąco jesteśmy poinformowani o tym, co dzieje się na innych kontynentach.
Taka złożona sytuacja przekłada się na płaszczyznę wiary. Współczesny człowiek często przed wiarą zamyka drzwi swojej duszy. A jeśli dopuszcza wiarę, określa ją jako prywatną sprawę człowieka.
W obecnej sytuacji, gdy człowiek znajduje się jakby na duchowej pustyni, potrzebujemy nie tylko głoszenia Ewangelii, ponieważ wiara rodzi się ze słuchania, jak mówi św. Paweł Apostoł (por. Rz 10,17), ale i przykładu. Łacińskie przysłowie powiada: „Verba docent – exempla trahunt” – „Słowa uczą, ale przykłady pociągają”. Najlepszym przykładem dla nas jest Maryja – ta, którą św. Elżbieta nazwała błogosławioną (por. Łk 1,45).
2. Na szlaku naszej życiowej pielgrzymki spotykamy się z Matką Bożą Budsławską, która przybyła tutaj przed czterystoma laty, aby nawiedzić naszą ziemię i została, by nam królować. Ona była świadkiem długich dziejów naszego narodu – historii pokoju, niewoli i krwawych wojen; historii rozkwitu i prześladowania Kościoła; historii mocnej, heroicznej wiary, potwierdzonej krwią męczenników; a także współczesnych, złożonych, społeczno-politycznych wydarzeń. Otrzymawszy wolność wyznania, niestety, tracimy wolność dzieci Bożych, gdyż odwracamy się od życia zgodnie z Bożym prawem i w ten sposób zamykamy drzwi przed Bożym darem wiary i budowaniem życia zgodnie z wymogami Ewangelii.
Z tego względu, w przededniu wielkiego budsławskiego jubileuszu, koniecznie powinniśmy na nowo odczytać ewangeliczną perykopę o odwiedzinach Maryi w domu Elżbiety i Zachariasza.
Jak przed dwoma tysiącami lat Maryja zaniosła tam Jezusa, tak dzisiaj niesie Go wszystkim ludziom, także i nam; przynosi Go, abyśmy zrozumieli potrzebę Jego obecności w naszym osobistym życiu oraz w życiu całego naszego społeczeństwa. Boże prawo, wpisane przez Stwórcę w naturę człowieka, które można odczytać za pomocą rozumu, skłania nas do poszanowania Bożego zamysłu, którego celem jest dobro człowieka. Prawo to wytycza wewnętrzny porządek, jaki człowiek powinien odnaleźć i przestrzegać. Wszelka działalność, sprzeciwiająca się temu porządkowi, negatywnie oddziaływuje na człowieka.
3. „W Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne (…). Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone (…). Zechciał bowiem Bóg, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia i aby przez Niego znów pojednać wszystko ze sobą: przez Niego – i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża” (Kol 1,16.19-20). Przytoczone słowa św. Pawła Apostoła ukazują sposób, w jaki można zachować otrzymane od Boga dary. Po pierwsze jest to droga pojednania w Chrystusie. On przez krew krzyża i zmartwychwstanie przywrócił naruszony porządek. Odtąd cały świat, w którego centrum znajduje się człowiek, został wyrwany z niewoli śmierci i zepsucia (por. Rz 8,21), a także odnowiony (por. Ap 21,5) i zdąża już nie do śmierci, lecz życia w Chrystusie. Dzięki pojednaniu z Chrystusem człowiek na nowo odkrywa swoje miejsce w świecie. W Nim na nowo doświadcza harmonii między Stwórcą i sobą.
Wszystko to jest możliwe jedynie poprzez wiarę, która znajduje się w wielkim zagrożeniu i przechodzi przez różne próby.
4. Wiara musi być wypróbowana, aby stała się mocną. Powinna kształtować się w tyglu doświadczeń i burz życiowych. Wiara powierzchowna i opierająca się tylko na emocjach, zwyczajach i tradycjach, w obliczu trudności może przeżyć kryzys. Wierzący człowiek podczas wypróbowania pokazuje swoją wiarę, jako autentyczną ufność i zjednoczenie z Chrystusem. Prawdziwa wiara opiera się na Bogu i Jego słowie. Wszystkie inne praktyki są bardzo dobre i pomagają ją zachować, dlatego Kościół także zachęca do praktykowania tzw. pobożności ludowej. Ona pomogła zachować wiarę i przekazać ją młodemu pokoleniu w okresie prześladowania Kościoła.
Maryja ukazuje nam przykład zahartowanej wiary, która zniosła niejedno trudne doświadczenie. Dlatego Kościół przedstawia nam Ją jako tą, która postępowała naprzód w pielgrzymce wiary (por. LG 58). W Jej życiu codziennie spełniały się słowa św. Elżbiety: „Błogosławiona, która uwierzyła” (Łk 1,45). Dlatego w Maryi Kościół widzi najlepszy wzór zachowania wiary.
Maryja wyprzedza nas i idzie przed nami w pielgrzymce wiary, jakby uprzedzając nasze kroki i na tym szlaku zawsze jest blisko nas. Maryja staje się naszą drogą w znaczeniu wyprzedzania nas i ukazywania drogi wiary, którą sama przeszła. Spoglądając na Jej życie, powinniśmy odnajdywać odpowiedź na nasze problemy, przede wszystkim biorąc z Niej przykład zgadzania się z Bożą wolą. Jej „fiat” zmieniło świat, gdyż dzięki temu na niego przyszedł Zbawca. Także i nasze „fiat” będzie zmieniało świat, który stanie się bardziej bożym.
Maryja w ciągu całego swojego niełatwego życia powtarzała „fiat”. Było w nim wiele burz i nawałnic, w których doskonaliła się Jej wiara.
Tutaj należy zaznaczyć, że wiara nie daje gwarancji, że życie człowieka minie bez duchowych ciemności. Odwrotnie, ona je przewiduje. W tym kryje się sens wiary, która jest wystawiona na różne próby. I rzeczywiście, wielu świętych mówi o duchowej ciemności, poprzez którą musieli przejść. Podobnych prób było wiele w życiu Maryi. Po pierwsze – niezręczna sytuacja z Józefem, który dowiedział się, że ona jest w ciąży. Następnie historia narodzin Jezusa w betlejemskiej stajni, gdyż nie było miejsca w gospodzie. Dalej trudna ucieczka do Egiptu, by uratować niemowlę Jezusa od zabójczej ręki Heroda.
Kolejne wypróbowanie to sytuacja, gdy Jezusa nie przyjęto w rodzinnym mieście, skąd nawet został wygnany. Następnie droga krzyżowa, na której Maryja spotkała swojego Syna skazanego na haniebną śmierć na krzyżu. I wreszcie – sama śmierć Jezusa. Maryja nieustannie powtarzała „fiat”. Była to Jej ofiara, którą włączyła w zbawczą ofiarę swojego Syna, dzięki czemu stała się Matką Kościoła i Matką całego odkupionego człowieczeństwa.
Kiedy nasze życie wydaje się być nie do zniesienia, zapytajmy siebie, czy jesteśmy blisko Maryi, której życie było trudne, ale szczęśliwe. Tutaj zawiera się paradoks miłości. Dla człowieka, który kocha Boga i jest z Nim zjednoczony, życiowe trudności mogą być radością i szczęściem, ponieważ stają się okazją do okazania Bogu swojej miłości i wierności. Nawet, jeśli Bóg milczy trzeba pamiętać, że to milczenie jest inną formą Jego słowa. Nie na darmo Bóg powiedział św. Teresie z Awila: „Gdy wydawało ci się, że jesteś sama, byłem bardzo blisko ciebie” (http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/rozwaz_wiara_06.html). Bóg nie daje znaku, ponieważ oczekuje, abyśmy jeszcze bardziej Mu zaufali. Takie milczenie jest też pewnym ryzykiem, gdyż niektórzy odchodzą, nie ufając całkowicie Bogu.
Postawa Maryi w obliczu ciężkich prób jest dla nas głosem sumienia. Wszystkie życiowe wypróbowania umacniały Jej wiarę. Ona nie doświadczała rozbieżności między wiarą a życiem, między słowami i czynami, między ideą a jej realizacją.
Maryję, która nieustannie powtarzała „fiat”, można nazwać Matką zawierzenia. Największe wydarzenie świata dokonało się na Kalwarii, na której Jezus powiedział swoje „tak” Bogu Ojcu. Podobnie najważniejsze wydarzenia naszego życia dokonują się wówczas, gdy mówimy Bogu nasze „tak”, jeśli za wzorem Maryi zgadzamy się z Jego wolą.
Nasze życie składa się z nieustannych zwiastowań, które tworzą zarówno dary Bożej łaski, jak i próby wiary. Dany nam czas jest bezcenny, ponieważ ubogaca go Boża obecność. Każda minuta naszego życia jest skierowanym do nas wezwaniem, by odpowiedzieć Bogu „tak”. Istota chrześcijaństwa – to stała zgoda z Bożą wolą i silna wiara w Niego.
5. Jednym z popularnych dzisiaj napojów jest tzw. lekka coca-cola -
light coca-cola. W odniesieniu do wiary nie ma pojęcia light faith – lekka wiara. Wiara zawsze kształtuje się podczas prób, którymi są wyzwania każdej epoki.
Najbardziej niebezpiecznymi próbami wiary w obecnym czasie są następujące:
- współczesna subkultura, która wzywa do kroczenia przez życie razem z prądem; nie sprzeciwianie się jej, lecz uleganie. Jest to najlżejszy wariant życia, który nie wymaga inicjatywy i wielkiego wysiłku, ponieważ zachęca do stawania się podobnymi do innych, do masy i życia jej filozofią. Współczesna subkultura nie przyjmuje duchowości, ignoruje i wyśmiewa Jezusa, ogłasza Go Królem minionego czasu, spycha na peryferie życia itd. Natomiast Pismo Święte mówi, że każdy, kto wierzy w Jezusa nie będzie zawstydzony (por. Rz 10,11). W tym samym czasie, gdy subkultury wszystko obiecują, a właściwie wszystko zabierają – Jezus daje wszystko;
- kolejna próba to dyktatura moralnego relatywizmu, który mówi, że wszystko jest względne i nie ma absolutnej prawdy. Według tej teorii prawdy wiary także zależą od konkretnej sytuacji, w której żyje człowiek i od jej oceny. Stąd moralny relatywizm to nic innego jak herezja naszego czasu;
- najbardziej niebezpieczną próbą wiary jest brak poszanowania i manipulacja największym Bożym darem – życiem człowieka, co prowadzi do tego, że współczesna cywilizacja staje się cywilizacją śmierci, zamiast cywilizacją życia;
- szczególnym wypróbowaniem wiary jest kryzys rodziny, gdy tradycyjny model rodziny, ustanowiony przez Boga, jako jedynego i nierozerwalnego związku mężczyzny i kobiety z celem wspólnego życia, wzajemnego wspierania się i przedłużania rodzaju ludzkiego, dzisiaj coraz częściej jest wykluczany z współczesnego świata i propaguje się model związków homoseksualnych nawet z prawem adopcji dzieci. Wszystko to prowadzi do systematycznego kryzysu społeczeństwa, ponieważ rodzina jest jego fundamentem (por. GS 52);
- kolejną próbą wiary jest doświadczenie cierpienia, które często stawia się jako argument kwestionujący obecność Boga. Rzeczywiście, na świecie jest wiele niesprawiedliwości i cierpienia. I wówczas rodzi się pytanie: Boże, gdzie byłeś, gdy powstawała niesprawiedliwość, przelewała się krew niewinnych ludzi? Dlaczego milczałeś? Na te i podobne pytanie można odpowiedzieć w następujący sposób. Bóg był obecny na właściwym miejscu, dał nam swoje prawo, którego należy się trzymać. Często narzekamy, że prawo jest niewłaściwe i niedoskonałe. Trzeba pamiętać, że doskonały jest tylko Bóg i On dał nam najlepsze prawo, zawarte w dziesięciu Bożych przykazaniach. Czy ich przestrzegamy? Nie. I dlatego problem rozwiązania zła tkwi nie w Bogu, lecz w człowieku.
Wiara potwierdza się poprzez doświadczenia. Ojciec Święty Benedykt XVI, jeszcze jako kard. Józef Ratzinger, dał piękny i pełen głębokiego sensu przykład sytuacji współczesnego wierzącego człowieka. Powiedział, że wierzący człowiek jest przywiązany do krzyża, który kołysze się na morskich falach. W taki sposób nic innego, jak tylko krzyż łączy człowieka z Bogiem, a człowiek wie, że drzewo krzyża jest silniejsze od wzburzonego morza (por. BX, s. 32-33).
Maryja była przybita do swojego drzewa krzyża. Przeżyła wiele prób wiary, dlatego jest dla nas wzorem do naśladowania.
- 6.Drodzy bracia i siostry!
Jubileuszowy rok budsławskiego sanktuarium, który obchodzimy w Roku Wiary, jest jeszcze jedną okazją do zrobienia rachunku sumienia w odniesieniu do naszej wiary, by ją ożywić i dawać o niej świadectwo w codziennym życiu. Maryja jest dla nas przykładem w tym procesie. Ona był z nami w trudnych czasach prześladowania wiary. Ona zostaje z nami także w nowej epoce, gdy z jednej strony cieszymy się wolnością wyznania, a z drugiej sami odchodzimy od pryncypiów wiary.
Jubileusz sanktuarium w Budsławiu świętujemy pod hasłem: „Maryja – Matka naszej wiary”. Ta, która uwierzyła, dziś pragnie podtrzymać naszą wiarę i na drodze różnych jej prób dać nadzieję, że wiara jest potrzebna także dzisiaj, że może kwitnąć, że na jej fundamencie możemy budować naszą przyszłość, że ma eschatologiczny wymiar i prowadzi nas do osiągnięcia wiecznego szczęścia (por. Flp 3,20).
Świętowanie tegorocznych budsławskich uroczystości będzie wzbogacone obecnością Legata Jego Świątobliwości Ojca Świętego Franciszka, którym wyznaczył Jego Eminencję Kardynała Jean-Louis Taran’a – przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego. Przy okazji – to właśnie on miał zaszczyt ogłosić światu wybór nowego papieża Franciszka. W jego osobie wśród nas będzie obecny sam papież. Przez jego głos usłyszymy głos Ojca Świętego, wielkiego sprzymierzeńca Matki Bożej, obrońcy i promotora wiary.
Serdecznie zapraszam wszystkich wiernych Białorusi i zza granicy do wzięcia udziału w uroczystościach jubileuszowych, które odbędą się w Budsławiu w dniach 5-6 lipca 2013 r. Zapraszam także do pielgrzymowania do tego świętego miejsca, aby stały się one jeszcze jednym narzędziem tak bardzo potrzebnej dzisiaj nowej ewangelizacji dla przekazu i umocnienia wiary.
Zwracamy się do Ciebie, Maryjo, Matko naszej wiary! Pobłogosław ostatni etap przygotowań do budsławskich uroczystości, błogosław pielgrzymom, błogosław uczestnikom, błogosław Białorusi, aby zawsze była krajem mocnej i niezachwianej wiary! Błogosław nam wszystkim, abyśmy uwierzyli i byli szczęśliwi tak, jak Ty byłaś szczęśliwą (por. Łk 1,45)! Błogosław, aby budsławska świątynia rzeczywiście ujrzała nowe czasy pobożności i religijności naszego narodu, jak pisze Ojciec Święty Franciszek w Liście do swego Legata wydelegowanego na uroczystości jubileuszowe, kardynała Jean-Louis Taurana (por. http://catholic.by/2/home/news/belarus/34-belarus/118199-papa-taran.html)!
Zawierzając Was wszystkich opiece Matki Bożej Budsławskiej na czas przygotowań i udziału w uroczystościach jubileuszowych, z całego serca błogosławię w imię Ojca, + i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz
Metropolita Mińsko-Mohylewski
Mińsk, 19 maja 2013 r.
Uroczystość Zesłania Ducha Świętego
Wykorzystana literatura i skróty:
1. Sobór Watykański II. Konstytucja dogmatyczna o Kościele „Lumen gentium” (LG).
2. Sobór Watykański II. Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes” (GS).
3. Benedykt XVI. List apostolski „Porta Fidei” (PF).
4. Józef Ratzinger. Wprowadzenie w chrześcijaństwo. Moskwa 2006 (ВХ).
5. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/rozwaz_wiara_06.html.
6. http://catholic.by/2/home/news/belarus/34-belarus/118199-papa-taran.html.
P.S. Zgodnie z decyzją Konferencji Katolickich Biskupów Białorusi, przewielebni kapłani niech przeczytają ten List pasterski wiernym w niedzielę 23 czerwca 2013 r. we wszystkich parafiach Białorusi.